DSC03578

Długo nie decydowałam się na żadne recenzje kosmetyków. Głównie dlatego, że nie bywam wierna produktom, na palcach jednej ręki mogłabym wymienić takie, które kupuję po kilka razy. Nawet jeśli trafię na fajny krem, po jakimś czasie efekty jego stosowania zaczynają słabnąć i kolejny raz muszę szukać dobrego zamiennika. Nie jestem też specjalistką od składów, natomiast każdy kosmetyk staram się wybrać na podstawie opinii – głównie internetowych – które mają mi podpowiedzieć, czy dla mojej skóry dane mazidło mogłoby się sprawdzić. Zdecydowałam się napisać Wam o mojej kolekcji kosmetyków do ciała, ponieważ są one przeze mnie rzetelnie sprawdzone, kupowane regularnie, uwielbiam je stosować i chętnie poleciłabym je każdej kobiecie, która chce mieć piękną skórę. I tyle. Post ten nie jest sponsorowany, wszystkie produkty kupowałam sobie sama z przekonaniem, że będą świetne. I są !

Z kosmetykami Tołpy zaprzyjaźniłam się już dobre 3 lata temu i jestem im wierna do dnia dzisiejszego. Żaden kosmetyk nie wytrzymał tyle w moich stałych zapasach. Korzystam z wielu kosmetyków tej firmy aby zadbać o skórę mojego ciała. Jestem w tej kwestii wymagająca, nie lubię bowiem kosmetyków z efektem chłodzenia czy grzania. Jest to moim zdaniem nieprzyjemne, niepraktyczne i nie wpływa w żaden sposób na efekty stosowania. Dla mnie produkt do pielęgnacji ciała powinien szybko się wchłaniać. Jest to tak naprawdę najważniejsza sprawa, bo gdyby kosmetyk pozostawiał tłuste warstwy na moim ciele to po prostu bym go nie stosowała. Dla mnie ważna jest wygoda. Chcę się nakremować, umyć zęby, zrobić lekki makijaż i móc się ubierać. Istotny jest dla mnie także zapach produktu – chemiczne śmierdziele odpadają w przedbiegach. Następnie ważny jest dla mnie skład – lubię produkty polskie, wytwarzane z możliwie naturalnych składników. Jeśli mam do wyboru dwa produkty o zbliżonych składach, zawsze staram się wybrać tej „made in Poland”. Przekonują mnie produkty tworzone z pasją, estetyczne, o przemyślanej akcji marketingowej.

Kosmetyki do ciała marki Tołpa spełniają wszystkie moje wymagania. Wchłaniają się bardzo szybko, nie zostawiając tłustej warstwy. Przyjemnie pachną i są przygotowane z naturalnych składników. Nie uczulają mnie, nie rolują się, nie pozostawiają plam na ubraniach. Mają bardzo wygodne opakowania, a na kartonikach znajdziemy ciekawe i przydatne informacje. Wszystkie opakowania po kosmetykach nadają się do recyklingu. Uwielbiam ich kosmetyki w opakowaniach z pompką. Nowoczesny design opakowań nie jest najważniejszą kwestią, ale odpowiada mi ich minimalistyczny styl, który wpisuje się w filozofię marki. Kosmetyki Tołpa nie są także testowane na zwierzętach. Warto przeczytać : O ZNIKAJĄCYM KRÓLICZKU KLIK jak obecnie w Polsce i Europie sprawa testowania wygląda. Już nie szukajcie króliczego logo na kosmetykach, bo nie warto.

DSC03631

„Mała wielka pielęgnacja” to hasło Tołpy. Bardzo udane, śmiem twierdzić. Podoba mi się ich podejście do marketingu, chętnie przeczytałam na ich stronie dział „kupuj mniej”. Kupuj mniej? Która firma tak sprzedaje swoje kosmetyki? Przecież wszyscy producenci z każdej strony bombardują nas hasłami „kupuj więcej” ! Kupiłeś maseczkę do włosów, kup jeszcze szampon, odżywkę, płukankę i spryskiwacz do szyb w komplecie ! Bo TYLKO w komplecie działa. Kupiłeś storczyka, kup do niego pałkę, motylki z piętnastu kolorach do przypinania, cztery rodzaje nawozu (w pałeczkach, płynie, areozolu do liści i turbo zastrzyku. Kupiłeś krem do stóp – kup pilnik, skarpetki z kwasem, sól do kąpieli, peeling cukrowy, a to wszystko taniej. Więcej – za mniej !

DSC03580

No a Tołpa na to KUPUJ MNIEJ ! Tak ! Ale kupuj z głową, kupuj dobre, kupuj to, czego naprawdę potrzebujesz i stosuj to sumiennie. Oni mówią, że są marką dla kobiet, które trzy razy pomyślą, zanim coś kupią i są z tego dumni. No i brawo za to, bo w dzisiejszym świecie myślenie spełzło na daleki plan i należy doceniać tych, którzy nadal kierują się w życiu tą sztuką. Pielęgnacja według Tołpy to coś prostego, codziennego i przystępnego. Filozofia szczerości, jasne przesłanie i wiara w produkt. Jestem dumna, że używam kosmetyków tej marki, bo bardzo wierzę w to, jak oni przedstawiają siebie i swoje kosmetyki. Jeśli chcesz poczytać więcej, dowiedzieć się więcej o liniach kosmetyków lub po prostu ciekawi Cię, czym mnie kupili – zajrzyj TUTAJ KLIK.

DSC03607

A teraz przejdźmy do kosmetyków, których osobiście używam. Obecnie najwięcej korzystam z  Denującego koncentratu antycellulitowego. Jest on przyjemny w stosowaniu, ma fajny zapach, świetnie się wchłania. Podczas wmasowywania go w skórę wytwarza się lekka pianka, jakbym się mydliła, która natychmiast znika. Produkt jest nieco lepki, ale tylko chwilkę. Płyn ten jest niezwykle wydajny i wystarcza na bardzo długo. Zaleca się go stosować na noc, ja stosuję kiedy jestem wykąpana i wypilingowana. Poprawia jędrność, sprawia, że skóra jest gładka i napięta. Redukuje cellulit – skóra jest wyraźnie mniej pomarszczona, bardziej „zwarta”. Oczywiście należy zdawać sobie sprawę z tego, że w walce z cellulitem kosmetyk ten stosować można jako dodatek, a nie jako broń główną. Jeśli podchodzi się do tej walki z głową, to na pewno  stosowanie diety, ruchu i preparatu Tołpy  przyniesie wymierne rezultaty. Stosowanie jest przyjemne i łatwe, trzeba jednak dbać o regularność.

collage

 

Wielka trójca kosmetyków Tołpy w walce z cellulitem, obwisłą skórą i wałeczkami. Uwielbiam je wszystkie i stosuję wymiennie. Wszystkie mają dość rzadką konsystencję, łatwo się wchłaniają, nie są tłuste, super wygodnie się je stosuje. Najwięcej stosowałam Globalne serum antycellulitowe 360 stopni. Uważam, że wszystkie są skuteczne. Wyrównują to, co wyrównania wymaga, napinają skórę, sprawiają, że staje się ona jędrna, gładka i jedwabista. Nie wypowiem się na temat obiecywanych ubytkach w obwodach, bo takowych nie osiągnęłam, ale zwalam to na brak sumienności w diecie. Te kosmetyki naprawdę świetnie wspomagają odchudzanie, codzienny masaż z wklepywaniem produktu przypomina o założeniach i postanowieniach. Ponieważ nie są to tanie produkty, staram się pamiętać o wydanych pieniążkach kiedy sięgam po słodkości. Staram się. Z różnym skutkiem.

DSC03627

 

Tutaj mamy zdjęcie kosmetyków, które uwielbiam za ich działanie. Modelujący koncentrat wyszczuplający naprawdę potrafi zdziałać wiele. Stosowałam go regularnie głównie w okolicy brzucha i ramion. Miałam wrażenie, że niwelował uczucie obrzmienia, szczególnie w tych fasach cyklu, kiedy moje ciało postanawiało zamienić się w wielbłąda i magazynowało wodę. Ma przyjemny zapach, pozostaje krótko na skórze, jest bardzo gęsty. Ostatnie resztki produktu nie zawsze chcą dać się wycisnąć z tuby, dlatego ja przecinam ją nożyczkami i wydobywam w ten sposób każdą kroplę kosmetyku. Antycellulitowy sorbet nawilżający to mój numer jeden jeśli chodzi o kosmetyk wyszczuplający na wakacje – szczególnie do Chorwacji. Jest lekki, chłodny, nawilża skórę, dzięki czemu nie wymaga już stosowania innych kremów. Przynosi bardzo fajne efekty, stosowany dwa razy dziennie przez 10 dni sprawił, że moja skóra była szczęśliwa, sprężysta, napięta, nawilżona i bardzo gładka. Pachnie fajnie oczywiście. Odżywcze mleczko wygładzające to nowy nabytek i moje pierwsze opakowanie, ale już wiem, że pokochamy się miłością wielką. Obłędny zapach, gęstość idealna, bogaty, bardzo nawilżający i regenerujący dla skóry. Świetny na ramiona, dekolt, łydki. Wchłania się szybciutko, zapach na skórze pozostaje na długo. Jest otulający i nieco słodki. Zaintrygował mnie ten produkt i mam takie przeczucie, że niedługo sięgnę po inne kosmetyki z tej serii. DSC03618

Kosmetyki marki Tołpa, a właściwie powinnam pisać tołpa, ponieważ marka ta przepada za małymi literami, skradła moje serce. Uwielbiam je za ich fajne składy i praktyczność. Nie są to jednak tanie kosmetyki. Ich ceny wahają się od ok. 15 zł za odżywcze mleczko wygładzające, po ok 65 zł za turbo antycellulitowe specyfiki. Ja zawsze zaopatruję się w te produkty wtedy, kiedy są przecenione w Super-pharm. Dostaję SMS, że tołpa do działa w przecenie -40 %, czasem nawet -50 %, Wtedy wybieram się na zakupy i kupuję wszystkie pozycje, które mi się skończyły i nie mają zastępcy na półce. Tak, robię zapas. Czasem nawet spory, bo przecież nie stosuję tych wszystkich kosmetyków jednocześnie i czasem czekają na półce na „swoją kolej” nawet pół roku. Ale dzięki temu mam pewność, że nie będę musiała lecieć po krem do ciała, kiedy nie będę miała na to ani czasu, ani chęci, a czasem także i funduszy. Nie wyobrażam sobie bowiem zakupu innego kosmetyku do ciała i dawno porzuciłam już pomysły aby testować inne firmy. Bo po co szukać zamienników czegoś, co jest dobre? Nawet jeśli w niektórych przypadkach cena jest moim zdaniem wysoka, można polować na promocje. Kosmetyki tołpa są naprawdę wydajne, a jakość przekłada się na ich cenę.

 

Dlaczego zdecydowałam się na tą recenzję? Bo uważam, że warto chwalić dobry produkt. Co więcej, uważam, że opinie blogerów, największych jak i najmniejszych, są poparte testami, opiniami i przemyśleniami. Każdy może sobie chlapnąć „to jest do kitu krem”. Ale zrobić dobre zdjęcia, opisać produkty, sprawdzić je na sobie wystarczającą ilość razy, aby z czystym sumieniem je polecać, to już jest praca ! I cieszę się, że moją pierwszą recenzję zaczynam od marki z którą tak bardzo się zżyłam i od produktów, w które wierzę. Zawsze będę się z Wami dzielić tymi najlepszymi sposobami i produktami, które w jakiś sposób przekonały mnie na tyle, że chcę podjąć trud ich opisania i polecenia. A tołpa niech tak trzyma dalej.