bubbles-1038648

Mamy za sobą czas świąteczny, przed nami końcówka roku i Sylwester. Usłyszeliśmy i usłyszymy jeszcze wiele życzeń. Jedna były oklepane, inne zindywidualizowane. Niektórzy życzyli nam „wszystkiego najlepszego” a inni produkowali się przez dziesięć minut. Przy niektórych życzeniach przewracaliśmy oczami, czasem wzruszaliśmy się do łez, czasem śmialiśmy się w głos. Ja chciałabym Wam zdradzić, czego zawsze życzę sobie w tych sytuacjach, gdy zwykle mamy pomyśleć to jedno, jedyne życzenie. Wszystko kręci się wokół tych najpiękniejszych życzeń, nie ważne, czy akurat obserwuję spadającą gwiazdę, czy dmucham w świeczki na torcie.

Szczęścia.

„Żebym była szczęśliwa”, to życzenie powtarza się w moim repertuarze najczęściej. Właściwie, powtarzało. Teraz życzę sobie „aby był szczęśliwy mój mąż (koniecznie ze mną)”, „aby moja rodzina żyła w szczęściu”, „aby tych, których kocham nie opuszczało szczęście”. Jest to wartość uniwersalna i bardzo potrzebna w życiu. Zawsze starajmy się być szczęśliwi, dbajmy o to, aby się takimi czuć, obdarowujmy innych szczęściem. Kiedy czujemy się szczęśliwi, łatwiej poradzić sobie z problemami życia. I choć czasem ostatnie, w co wierzymy, to to, że można być szczęśliwym w jakimś trudnym czasie, w sytuacji praktycznie „bez wyjścia”, to powinniśmy wierzyć, że nasze szczęście zależy od nas i możemy je zdobyć.

Wiary.

Wiary w „coś”. W Boga, w siebie, w dobro, w lepsze jutro, we wszechświat? Wiara trzyma nas przy życiu w najgorszych chwilach. Wiara jest pierwszym krokiem ku lepszemu, jest pierwszym promykiem słońca. Wierzyć w coś to wygrać. Jasne, że wiara wiąże się także z rozczarowaniami. Ale to jest coś naszego, co determinuje decyzje, kieruje życiem. Nigdy nie wierzcie niedowiarkom. Trzeba w coś wierzyć.

Siły.

Bo wiara to pierwszy krok, a każdy następny zależy od naszej wewnętrznej siły. Determinacji, uporu, pracy nad sobą, umiejętności radzenia sobie z problemami. Każde zaciśnięcie zębów i stawienie oporu własnym słabościom to wielki sukces. Siłę można zaś czerpać z przyjaźni, z miłości, ze wsparcia, z religii, z radości i szczęścia, z nadziei, z doświadczeń, z motywacji innych ludzi. Życzmy sobie, aby nigdy nam jej nie brakło. Życzmy sobie, aby w najczarniejszej godzinie umieć ją znaleźć.

Miłości.

Do świata, do innych ludzi, do tej najbliższej nam osoby. W życzeniu miłości zawiera się tak ogromna ilość innych, dobrych życzeń, na które miłość się składa. Poświęcenie, wybaczanie, radowanie się, oddanie, wspólna nauka, próby, przytulanie, spełnianie swoich marzeń, umiejętność dzielenia się sobą z drugim człowiekiem. Bez miłości nie ma nic, przynajmniej ja nie potrafię sobie wyobrazić życia bez niej. Ale ja jestem bardzo uczuciowym człowiekiem i bardzo mi z tym dobrze.

Zdrowia.

Choć ostatnie, wcale nie najmniej istotne życzenie. Mając zdrowie, nie doceniamy go należycie, tracąc je, wpadamy w rozpacz. Życzę zdrowia tym wszystkim, którym go brakuje, oraz tym, którzy o nim zapominają. Nasze ciało jest naszym domem, a zdrowie determinuje nas do życia. Bardzo podziwiam ludzi poważnie chorych, którzy potrafią być szczęśliwi. Trzeba do tego naprawdę silnego charakteru.

Nie da się wartościować tych życzeń. Nie ma wśród nich „najważniejszego”, wszystkie są moim zdaniem zarówno oklepane, jak i wyjątkowe, w zależności od tego, jak ubierzemy je w słowa. Ponieważ ja zawsze takie życzenia układam dla siebie samej, tego samego życzę wszystkim, którzy są mi bliscy. Wszystkim, którzy coś dla mnie znaczą i którym mogą one sprawić radość. Warto przemyśleć swoją osobistą „listę życzeń”, nie tylko pod względem zbliżającego się Nowego Roku, w którym będziemy sobie z przyjaciółmi i rodziną przekazywać życzenia. Warto się nad nimi zastanowić szczególnie w kontekście nas samych, by wiedzieć, czego chcemy od życia, czego nam najwięcej potrzeba, w czym czujemy się najsłabsi, w jakich kwestiach przydałaby się nam pomoc – i nie ważne, czy ślemy te prośby w kosmos, do Pana Boga, do ukochanych bliskich, czy do wszechświata. Nośmy je w sobie jak talizman, myślmy o nich na co dzień, starajmy się, by sprawiły one, że będziemy lepszymi ludźmi. Tego Wam właśnie życzę dziś, bo każde „dziś” jest istotnym „dziś”, a z marzeniami nie czekajmy do Nowego Roku !

chalkboard-801266_1280